Witamy na forum Zapraszamy do rejestracji!
  • Logowanie:
Reklama
Drogi uzytkowniku, proszę nie wyłączaj reklamy, pozwala utrzymać forum. Dziękuję.
 
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 19 Głosów - 3.53 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
może coś ktoś wie na ten temat
31-10-2016, 23:05
Post: #1
może coś ktoś wie na ten temat
We wrześniu 2014 prawdopodobnie doszło do wyłudzenia, być może pod groźbą szantażu, dużej kwoty pieniędzy od mojej mamy. Moja mama zmarła rok temu, 8 października 2015r. Po jej śmierci, porządkując jej rzeczy znalazłam ukryte dokumenty kredytowe z banku PKO BP. Wzięła pożyczkę na bardzo dużą kwotę. Mama była osobą schorowaną, mieszkała sama, ojciec zmarł 5 lat wcześniej, była drobniutka, chudziutka, schorowana, taka bezbronna.
Po jej śmierci, po znalezieniu tych dokumentów pewne rzeczy zaczęły układac mi się w logiczną całość.
Mianowice:
1. mimo wspomagania mamy finansowo przeze mnie i mojego męża, właśnie w tamtym okresie od wrzesnia do grudnia 2014 mama zaczęła narzekać na finanse. Dziwiłam się, pytałam się jej jak to możliwe, znałam jej dochody i wydatki i dziwiło mnie, że brakuje jej pieniędzy. W końcu po 4 miesiącach zwiększylismy jej pomoc i przestała narzekać. Teraz już wiem, że brakowało jej pieniędzy, bo spłacała pożyczkę w wysokości ponad 500 zł miesięcznie.
2. mama co drugi miesiąc przebywała u mnie w domu przez okres 4 tygodni. Mój mąż zawsze ją przywoził i odwoził. Jednak w tamtym okresie nie chciała byc przywożona i odwożona, jechała autobusami sama. Podejrzewam, że nie chciała aby ktoś ( mam (na myśli bandziorów) widział jak wygląda jej zięć, córka, wnuczka.
3. Również w tamtym okresie, regularnie, zawsze w dniu kiedy mama wracała do siebie na Gocław, to źle się czuła, bolał ją brzuch i miała wymioty. Na początku myślałam, że po prostu źle się czuje ale z czasem kiedy zauważyłam tę regularność to powiedziałam jej, że to na tle nerwowym i zapytałam czym się tak denerwuje. Mama mnie zbyła jakąś odpowiedzią. Teraz domyślam się, że bała się powrotu do domu i być może spotykania z "bandziorami".
4. Pamiętam również naszą rozmowę u mnie w salonie, rozmowę, która po śmierci nabrała nowego znaczenia. Otóż mama opowiadała mi o pewnej pani, znajomej takiej trochę z widzenia, trochę na dzień dobry, że spotkała tę znajomą ostatnio, ta pani tez sama mieszkała i była troszkę schorowana i że jak razem szły, to tamta pani pokazała jej pewnych ( jak ja ich nazywam bandziorów). Chyba stali pod sklepem i nic nie robili. I podobno ta kobieta zwierzyła się mojej mamie, że sie ich boi, bo oni jak ją widzą to się z niej śmieją, wyzywają ją, a nawet o jakieś drobne kwoty pieniędzy "proszą". Zdenerwowałam się wtedy , bo zaraz sobie wyobraziłam w takiej sytuacji moją biedną, schorowaną mamę. Po chwili zapytałam ją, czy jej też dokuczają itp. Odpowiedziała, że nie. Po kilku godzinach wróciłam do tematu i ponownie zadałam to pytanie ale mama znowu odpowiedziała, że nie i na tym temat sie zakończył. Po jej śmierci zaczęłam sie jednak zastanawiać, że tą ową panią znajomą może była moja mama, a nawet jeśli ta znajoma istniała naprawdę to być może z czasem zaczęto dręczyć moją mamę. Być może ją szantażowano i zmuszono do oddania tak dużej kwoty pieniędzy.
Moja mama nie była bogaczką ale żyła normalnie lecz skromnie, nie miała dużych wymagań. Dlaczego nie powiedziała mi o tej pożyczce i być może o całej tej sytuacji? Być może dlatego, że nie chciała mnie denerwować, byłam w drugiej ciąży i stres nie był mi potrzebny. Poza tym wiedziała, że rok wcześniej internetowi złodzieje wyczyścili nam konto, pewnie nie chciała mnie martwić, że teraz ona została okradziona. Domysłów jest dużo. Moja mama nie żyje i tajemnicę zabrała do grobu. A ja żyję i ta sprawa jest dla mnie nie zamknięta. Policja nic nie może zrobić, ponieważ głowny świadek nie żyje. Dwóch prywatnych detektywów równiez nie podjęło się zadania, które jest nie do wykrycia. Dlatego zwracam się do Was, udostępniajcie ten post, może ktoś cos wie na ten temat, może były podobne przypadki na Gocławiu w tamtym okresie, może są nadal. Mnie już nie chodzi o ukaranie sprawców ale o zwyczajną wiedzę, bo żyję w nie wiedzy i to mnie bardzo obciąża, chciałabym poznac prawdę.
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


[-]
Powiadom znajomych i przyjaciół (Pokaż Wszystkie)
Facebook Twitter

[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.

Potwierdzenie kodem
Przepisz tekst z obrazka po lewej do poniższego pola tekstowego. Taki proces jest niezbędny, by zapobiec wysyłaniu wiadomości przez automaty.



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Kopiowanie tresci forum bez zgody administracji zabronione!
Administracja forum nie ponosi odpowiedzialności za treści umieszczone przez użytkowników.